wkrótce jednak zostaje
wkrótce jednak zostaje zawirusowana i staje się mało wydajna. Odmiany truskawek, któ- re uprawialiśmy, zostały sprowadzone do nas z zachodniej Europy w stanie już zawirusowanym, toteż wydawały niskie plony, około 3-5 t z hektara. W okresie ostatniej wojny i zaraz po wojnie wynaleziono w Anglii i w Ameryce sposób odwirusowywania truskawek. Produkuje się więc rozsadę truskawek wolną od wirusów, ale rozmnażanie tej rozsady jest drogie i skomplikowane. Plantacje z niej założone dają wysokie plony tylko przez 2 lata, gdyż potem znów ulegają zawirusowaniu. Dlatego na zachodzie Europy mimo uzyskiwania wysokich plonów produkcja truskawek jest droga. W 1951 sprowadziliśmy z Anglii do Instytutu Sadownictwa w Skierniewicach pierwsze odwirusowane truskawki. Z ogromnym zdziwieniem zauważyliśmy w następnych latach, że wcale nie ulegają one zawirusowaniu. Przy bliższym zbadaniu okazało się, że w Polsce nie występuje ten gatunek mszyc, który na zachodzie Europy przenosi choroby wirusowe truskawek. Mamy własne, rodzime gatunki truskawkowych mszyc, ale na szczęście nie potrafią one wirusów przenosić.
| |