Agrest, bliski krewny
Agrest, bliski krewny porzeczek, wcześniej zwrócił na siebie uwagę wielkością i smakiem swych jagód. Na zachodzie Europy uprawiano go już we wczesnym średniowieczu, a w XVI w., gdy o porzeczkach ogrodowych zaledwie wspominano, agrest odgrywał ważną rolę w ogrodach angielskich. Również i w Polsce agrest znano i ceniono w ogrodach przydomowych w XVI w., początki jego uprawy są jednak znacznie wcześniejsze. Ponad 40 dzikich gatunków tej rośliny pochodzi z Ameryki Północnej, 3 z Azji, a tylko 1 z Europy. Ten jednak jedyny gatunek europejski dał początek wszystkim najbardziej wartościowym odmianom wielkoowocowego agrestu uprawnego. Nikomu by na myśl nie przyszło wprowadzać do uprawy inne gatunki, gdyby nie spadł na agrest europejski cios konkurencyjny, cios w postaci przywleczonej z Ameryki choroby, zwanej mączniakiem amerykańskim agrestu. Cierpi od niej bardzo agrest europejski, natomiast agrest amerykański jest na nią odporny. Oto dlaczego z jednego z gatunków amerykańskich wyhodowano pewną liczbę odmian niewrażliwych na groźną chorobę. Niestety, ustępują one znacznie agrestowi europejskiemu. Smak ich owoców nie jest zły, ale są to owoce drobne, niewiele większe od jagód czarnych porzeczek. Uprawia się je czasami, ale bardzo rzadko i u nas pod nazwą agrestu amerykańskiego. Dzięki pracom hodowlanym wyselekcjonowano ostatnio również i z agrestu europejskiego odmiany wielkoowocowe, a jednocześnie odporne na mączniaka. Taką odmianą jest Resistenta, ceniona zwłaszcza tam, gdzie mączniak amerykański bardzo napastuje dawne odmiany agrestu europejskiego.
| |